Case study · 2025
Sprawniejsze raportowanie dzięki automatyzacji i uporządkowaniu danych
Zespół operacyjny średniej wielkości firmy co tydzień spędzał godziny na ręcznym składaniu raportów, które w dniu udostępnienia były już nieaktualne. Najpierw uprościliśmy proces, potem go zautomatyzowaliśmy, a raporty aktualizują się dziś same.
- Klient
- Operacje / usługi B2B
- Status
- Wdrożone
- Zakres
- Inżynieria danych, automatyzacja, usprawnienie procesu
Problem
Co tydzień ktoś ręcznie eksportował dane, przenosił je między trzema osobnymi narzędziami i wklejał do wspólnego arkusza. Arkusz często był nieaktualny, a dane w nim zawarte wykluczały się nawzajem. Przygotowanie raportów zajmowało zespołowi kilka godzin tygodniowo, a w chwili udostępnienia były już nieaktualne.
Decyzje zapadały więc na podstawie danych sprzed kilku dni i nikt do końca nie ufał liczbom.
Podejście
Zaczęliśmy od audytu procesu. Rozrysowaliśmy dokładnie, jak dane przechodzą z systemów źródłowych do gotowego raportu, i sprawdziliśmy, gdzie pojawiają się błędy, opóźnienia oraz ręczna praca.
Celem nie była automatyzacja istniejącego procesu, tylko jego przeprojektowanie. Kilka kroków usunęliśmy całkowicie. Resztę przebudowaliśmy wokół czystszego modelu danych i dopiero wtedy cokolwiek zautomatyzowaliśmy.
Przeczytaj diagram jako tekst
- Przed: Systemy źródłowe, potem Cotygodniowy ręczny eksport, potem Kopiuj-wklej między 3 narzędziami, potem Wspólny arkusz, często nieaktualny, potem Raport, już sprzed kilku dni. Kilka godzin tygodniowo, a liczbom nikt do końca nie ufał.
- audyt, usunięcie, przeprojektowanie, potem automatyzacja
- Po: Systemy źródłowe, potem Zautomatyzowany pipeline, potem Przebudowany model danych: jedno źródło prawdy, potem Raport, który aktualizuje się sam, w formacie, którego używa zespół. Gdy coś się zepsuje, zespół od razu o tym wie.
Metodę, razem z kalkulatorem zwrotu z inwestycji, opisuje przewodnik Reporting automation: cost, architecture and a worked example (po angielsku).
Wdrożenie
Przeczytaj diagram jako tekst
- Audyt procesu (cały proces raportowania rozrysowany)
- Przebudowa modelu danych (dane źródłowe spójne i wiarygodne)
- Pipeline automatyzacji (źródła połączone, ręczne kroki usunięte)
- Warstwa raportowa (czytelne wyniki, które aktualizują się same, w formacie, którego używa zespół)
- Obsługa błędów i alerty (zespół od razu wie, gdy coś się zepsuje)
- Dokumentacja i przekazanie (pełna instrukcja operacyjna dla zespołu)
- Audyt procesu. Pełna mapa procesu raportowania w takiej postaci, w jakiej działał.
- Przebudowa modelu danych. Dane źródłowe uporządkowane tak, żeby były spójne i wiarygodne.
- Pipeline automatyzacji. Połączone systemy źródłowe bez ręcznej pracy po drodze.
- Warstwa raportowa. Czytelne wyniki, które aktualizują się same, w formacie preferowanym przez zespół.
- Obsługa błędów i alerty. Gdy coś się zepsuje, zespół wie o tym od razu.
- Dokumentacja i przekazanie. Pełna instrukcja obsługi, dzięki której zespół może sam tym zarządzać.
Efekt
- mniej ręcznej pracy w każdym tygodniu (szacunkowo)
- 4 do 6 h
- Około 4 do 6 godzin ręcznej pracy tygodniowo mniej.
- Raporty odświeżają się automatycznie i zawsze zawierają bieżące dane.
- Lepsza spójność danych i jedno źródło prawdy dla całego zespołu.
- Zespół odzyskał zaufanie do swoich liczb i zaczął częściej opierać na nich decyzje.
Wnioski
Automatyzacja wadliwego procesu sprawia tylko, że szybciej generuje on błędy. Najpierw uprość, potem buduj. Najcenniejszy krok w projekcie automatyzacji to zrozumienie i uproszczenie procesu, a dopiero potem zbudowanie pipeline’u wokół czegoś, co działa.
Jeśli jeden z Twoich raportów zjada dzień w tygodniu, umów rozmowę i przynieś go ze sobą.
- Technologie
- Power Automate, Power Flows, Python
- Rodzaj
- Strategia i wdrożenie
- data-engineering
- automation
- reporting
- process-audit
- no-code
- pipeline
- operations